Michał Grasza - ZnanyLekarz.pl
Jak powstaje panika

Osoby cierpiące z powodu ataków paniki zwykle mają wrażenie, że te paraliżujące doznania pojawiają się nagle i bez zapowiedzi.  Pacjenci często widzą panikę, jako zjawisko przebiegające tak szybko, że nie można go w żaden sposób kontrolować - kilkadziesiąt sekund i człowiek przepełniony jest ogromnym lękiem, który paraliżuje i odbiera chęć do jakiejkolwiek aktywności. Wydaje się, że serce zaraz wyskoczy z piersi, brakuje oddechu, pojawia się drżenie nóg a myśli w głowie wirują z prędkością światła. Tego typu przeżycia zabierają mnóstwo energii i pozostawiają obawę, że panika znowu powróci.


Spróbujmy dziś obejrzeć proces powstawania paniki w zwolnionym tempie. Zobaczmy co doprowadza do tak nieprzyjemnych przeżyć. Jak za chwilę się Państwo przekonacie, panika to ostatni element całej lękowej układanki. Dobra wiadomość jest taka, że reagując odpowiednio na każdym z poszczególnych etapów powstawania paniki można zapobiec jej powstaniu. Przejdźmy zatem całą drogę prowadzącą do paniki.

 

Etap I - Czy coś mi zagraża ?

 

Wszytko zaczyna się od momentu kiedy zaobserwujemy w naszym organizmie, umyśle lub w naszym otoczeniu coś co jest dla nas niepokojące. Przyczyną naszego niepokoju może być to, że zakręci nam się w głowie, wyobrazimy sobie jakąś nieprzyjemną scenę z przeszłości lub przyszłości, albo to że będąc w pracy musimy podjąć się zadania, które jest stresujące - np. rozmowa z trudnym klientem. Uogólniając - wszytko co w naszym mniemaniu stanowi dla nas zagrożenie jest takim jest takim przyciskiem uruchamiającym proces powstania paniki.

 

Etap II - Tak, coś mi zagraża

 

Kiedy pojawiają się sytuacje, które wzbudzają nasz niepokój - interpretujemy je jako zagrożenie. Na przykład zawroty głowy oceniamy jako zapowiedź zbliżającej się utraty przytomności, gdy w rzeczywistości mogą być przyczyną spadku poziomu cukru we krwi.
Wybieramy taką interpretację niepokojących objawów, która sugeruje że za chwilę stanie się coś naprawdę złego.

 

 Etap III - Pojawia się lęk

 

Naturalną reakcją naszego organizmu na zagrożenie jest pojawienie się lęku. Ma on za zadanie skupić naszą uwagę na zagrożeniu, tak abyśmy wszystkie nasze zasoby fizjologiczne i psychiczne przeznaczyli na uporanie się z niebezpieczeństwem. Nasz mózg ma “zainstalowany program”, którego zdaniem jest za wszelką cenę utrzymać nas przy życiu. Skoro daliśmy mu sygnał, że pojawiło się zagrożenie, to zaczyna wdrażać procedurę “walcz albo uciekaj”.
Mózg uruchamia wszystkie, niezbędne do szybkiej reakcji organizmu, mechanizmy. I tak: serce zaczyna szybciej bić, aby dostarczyć więcej krwi do organów, przygotowując je do aktywności, oddychamy szybciej, aby dostarczyć więcej tlenu do mózgu, aby ten pozostał w stanie gotowości, mięśnie się napinają, aby były gotowe do szybkiej reakcji itd.  Organizm w naturalny sposób przygotowuje się do szybkiej reakcji a odczuwane zmiany w żadnym stopniu nie stanowią zagrożenia dla naszego życia. Problem pojawia się gdy nie za bardzo w to wierzymy…

 

Etap IV - Zaraz wydarzy się katastrofa

 

Teraz zaobserwujemy główny punkt programu, odpowiedzialny za powstanie paniki. W skutek naszej interpretacji niepokojących objawów, pojawił się lęk, którego skutkiem jest reakcja organizmu polegająca na przyśpieszeniu oddychania, szybszym biciu serca, napięciu mięśni, poczuciu nierzeczywistości itd. Nasz błąd, którego skutkiem jest panika, polega na tym, że opisane wyżej objawy interpretujemy katastroficznie:


trudności z oddechem ⇒ zaraz się uduszę
szybsze bicie serca ⇒ pewnie mama zawał
poczucie nierzeczywistości ⇒ chyba wariuje
drżące mięśnie ⇒ przewrócę się

 

Pacjenci cierpiący na ataki paniki są przekonani, że objawy lęku jakich doświadczają stanową dla nich zagrożenie a ich skutkiem będzie katastrofa. W trakcie terapii poznawczo  - behawioralnej redukujemy do zera wiarę pacjenta w te błędne katastroficzne interpretacje, przez co blokujemy powstawanie paniki.

 

Etap V - PANIKA

 

Jak Państwo myślicie - jak zareaguje nasz mózg na informację, że nadchodzi jeszcze większa katastrofa ? Otóż zwiększy objawy somatyczne lęku. Oznacza to, że serce jeszcze przyśpieszy, to samo stanie się z oddychaniem, mięśnie napną się jeszcze bardziej i pogłębi się poczucie odrealnienia.

I tak koło się zamyka.  Aby sprawdzić co wydarzy się dalej, możecie Państwo powrócić do etapu 3.

 

 

Poniżej przedstawiam kołowy model paniki. Zachęcam Państwa do przypomnienia sobie ostatniego napadu paniki i przeanalizowania go pod kontem opisanego schematu, ponieważ zrozumienie powstawania paniki to ważny krok w jej leczeniu.

 

 

 

 

MODEL POWSTAWANIA PANIKI

 

 

Kołowy model paniki
29 stycznia 2016

MICHAŁ GRASZA

psycholog

psychoterapeuta

poznawczo - behawioralny

BLOG

"ZDROWY STYL BYCIA"

MICHAŁ GRASZA

psychoterapeuta pozanwczo - behawioralny

727-925-925

kontakt@michalgrasza.pl